Zimowe popołudnie. Piękna dama wychodzi na spacer w futrze i spotyka na ulicy członków ekologicznej organizacji Greenpeace.
- Jak pani nie wstyd nosić futro zdarte z żywych norek?
- To nie norki, to poliestry.
- A czy pani wie, ile poliestrów musiało oddać życie, żeby pani miała futro?!
Losowe Dowcipy:
Małżeństwo wybrało się do ZOO. Przed klatką z gorylem żona m... Więcej
Sędzia do oskarżonej:
- A więc nie zaprzecza pani, że ... Więcej
Pojechał Polak do Niemiec i udawał Greka. Więcej
Pacjentowi zdawało się, że pod jego łóżkiem siedzą potwory. ... Więcej
Telewizja radziecka kręci film o dobroci Stalina.
Do S... Więcej